
W Bielsku-Białej odbył się 43 Kongres polskiego Związku Esperantystów z tematem: „Między górami a kulturami – razem przez Esperanto”.
Wzięło w nim udział około 130 osób, w tym kilkunastoosobowa grupa Esperantystów z Korei Południowej i pojedyncze osoby z Niemiec, Słowacji, Niderlandów i Francji. Z Nowego Sącza było nas troje: Jolanta Kieres oraz Bożena i Marian Kocykowie.
Zajęcia odbywały się w budynku Książnicy Beskidzkiej, bardzo dobrze przystosowanej do tego typu zgromadzenia.
Na początek, zgodnie ze zwyczajem, odbyła się wycieczka po okolic: do Zamku w Pszczynie, ogrodów Kapias i wsi Wilamowice, w której zachował się oryginalny język dawnych mieszkańców, podobny trochę do niemieckiego i holenderskiego.
Prelekcje mieli Koreańczycy o kulturze Korei Południowej, etapach rozwoju ekonomii. Poprowadzili takze krótki kurs tradycyjnego tańca koreańskiego. Ciekawymi prezentacjami były; stare reklamy w Esperanto oraz wrażenia z podróży po Wietnamie.
Wyjątkowo bogaty był program artystyczny. Oprócz znanego duetu aktorów satyrycznych Szaszy Pfilipowicza i Georgo Handzlika wystąpili: bardzo znany i lubiany holenderski zespół Kajto oraz wybitny francuski artysta z Tuluzy znany w świecie esperanckim pod pseudonimem JoMo. Usłyszeliśmy poza tym duet z Poznania SuMi czyli Zuzannę Kornicką i Mirosława Bartkowiaka.
Miasto Bielsko-Biała warto było zwiedzić ze względu na bogatą historię i ciekawą architekturę Śląska Cieszyńskiego, gdzie w na obszarze rządzonym przez Habsburgów Austro-Węgier mieszały się kultury Polaków, Czechów i Słowaków.
Kongresy Polskiego Związku Esperantystów mają sporą grupę zwolenników i są znaczącym wydarzeniem w ruchu esperanckim.
Bożena Kocyk




Dodaj komentarz